
Dokuczał mi z powodu moich bardziej dojrzałych poglądów i chyba lepszych ocen i seksownej bielizny.....na lekcjach dochodziło nawet do molestowania ale żaden nauczyciel nie zwracał na to uwagi. Poszłam do pedagoga i to pogorszyło jedynie sprawe. Do dokuczania dołaczyli się inni. Przeszlam przez piekło. Ja tez spotkałam sie z moim oprawca ale przypadkowo, był pijany i wracał z imprezy. Podeszłam zagadnełam o bieliźnie i powiedziałam co mi siedziało na sercu a on zaczął sie smiac i robić mi zdjecia komorka mowiac ze nadal jestem taka słaba jak kiedyś co mnie rozwścieczyło. Bylismy na mostku zauwazyłam całkiem spory kamień i rzuciłam nim w głowę z calej siły. On upadł na ziemie mocno krwawil i tracił przytomność. Wyrwa łam mu z reki telefon. Potem jego ciało zaciagnełam do rzeki gdyz nie dalabym rady przerzucić go przez most. Udało mi się go wrzucić do rzeki topiąc przy tym jednocześnie. Prad rzeki byl silny i wiem,ze go porwało. Nikt nie domyśla sie ,ze to ja tym bardziej ze nie mieszkam w Polsce. Jego tel zepsułam karte sim pociełam, monitoringu w tamtym miejscu nie było tym bardziej żadnych swiadkow. Jak go znaleźli po 2 tyg na brzegu rzeki za miastem policja snuła podejrzenia,ze mogł zostac napadniety. Niestety mieli zbyt mało dowodów i ustali ze chlopak wracał pijany i mogl spasc z mostu czyli nieszczęśliwy wypadek. Potem sciagneli jego zwloki do rodzinnego miasta i byl pogrzeb. Czy odzyskałam spokój? I tak i nie bo wspomnienia z dawnych lat dalej powracają. prawdziwa mistrzyni intrygi najpierw zjadła by darmową kolacje później się przespała z gościem a na koniec wymykając się nad ranem z mieszkania zostawiła starą fotkę z dopiskiem "oink oink oink", gość musiał odetchnąć z ulgą kiedy zobaczył zdjęcie właściwie to uratowała mu życie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz